Złodzieje w Tatrach
Ukraść można dosłownie wszystko. Nawet stanowiska wspinaczkowe w Tatrach. Przekonali się o tym członkowie Klubu Wysokogórskiego Zakopane. Złodzieje wyrwali stałe wpinki w okolicach Jaskini Obłazowej oraz kilka stanowisk wspinaczkowych z Jarońca w reglowych Tatrach Polskich.
Jakże wielkie musiało być zdziwienie zakopiańskich wspinaczy, gdy zauważyli, że z przygotowanych przez nich tras wspinaczkowych zniknęły... metalowe zabezpieczenia. - Przypomina to sytuację sprzed dwóch lat, kiedy to nieznany sprawca przywłaszczył sobie większość plakietek z Jarońca - mówi Andrzej Górka z Klubu Wysokogórskiego w Zakopanem. - Dwa tygodnie temu skradziono stałe wpinki pozostawione w przewieszeniu Jaskini Obłazowej. Wszelako złodziej zdołał dosięgnąć tylko te niżej położone. Gorsza rzecz stała się podczas ostatnich ulew, kiedy sprawca ukradł kilkadziesiąt plakietek oraz kilka stanowisk z Jarońca w reglowych Tatrach Polskich. Teraz amatorzy wspinania na skałkach muszą znaleźć fundusze na ponownie zainstalowanie stanowisk. To jednak będzie kosztować. Z znalezieniu funduszy ma pomóc klub wspinaczkowy. - Klub Wysokogórski Zakopane na najbliższym zebraniu zarządu podejmie decyzję o dofinansowaniu tej inwestycji - poinformował Andrzej Górka.
A koszty są niemałe. Aby wspinacze ponownie mogli cieszyć się trasami, należy wyłożyć ok. 6 tys. zł.
Komentarze
-

W głowie się nie mieści... Nie potrafię zrozumieć takich ludzi.
-

Jak to się mówi, gdyby Wieża Eiffla była w Polsce, to już dawno by jej nie było...
-

Dobrze powiedziane
Musisz być zalogowany, aby dodać własną opinię.


