Tego dnia zima już solidnie się zapowiedziała i już na wstępie należało odkopać się spod śniegu. Ograniczeni czasem ruszyliśmy z przyjacielem na krótki szlak w Beskidzie Śląskim - z Jaworza na Błatnią w formie krótkiej pętli. Widoki od samego początku były malownicze, a mgły nadawały nastroju.
W okolicach Błatniej była stosunkowo niewielka widoczność. W schronisku wypiliśmy dobrą kawę i ruszyliśmy w dalszą drogę.
Początkowo planowaliśmy zrobić wariant przez Wielką Cisową, Mały Cisowy i odbić do Jaworza na skrzyżowaniu szlaków Pod Łazkiem, jednak uznaliśmy że nie znając warunków na tym odcinku możemy nie zdążyć w wyznaczonym czasie.
Decydujemy się na odbicie szlakiem harcerskim prowadzącym do Jaworza Nałęże.
Po drodze spotykamy ślady byłych prezydentów RP, a w samym Jaworzu robi się okno pogodowe. Nawet prosta, pusta droga wygląda obłędnie.
Wędrujemy chodnikiem przez Jaworze aby domknąć pętlę i wrócić na parking, a mnie udaje się uchwycić kilka klimatycznych kadrów.